• Wpisów: 60
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis: 26 dni temu, 23:30
  • Licznik odwiedzin: 16 342 / 835 dni
 
liliofficial
 
Cześć. ^^ I oto kolejny miesiąc za nami. Wakacje dobiegły końca i pozostały już tylko wspomnienia. Uważam swoje wakacje za udane. ^^ Zwiedziłam w tym roku bardzo dużo, więc jak najbardziej mogę już rozpocząć nowy rok szkolny.
1567983302866.jpg

Początek sierpnia jeszcze spędziłam w pracy. W połowie miesiąca mój staż dobiegł końca i wtedy wyjechałam na 9 dni razem z przyjacielem i jego rodziną. Wyprawę zaczeliśmy od Kielc. Miasto jest bardzo ładne. Bardzo różni się od Poznania, więc śmialiśmy się, że jest kosmiczne. Pierwszego dnia najwięcej czasu zajęła nam droga, więc w Kielcach tylko chodziliśmy trochę po mieście.
1567983380714.jpg

1567983399450.jpg

Drugiego dnia odwiedziliśmy Targi Kieleckie na których odbywał się konwent Sabat Fiction Fest. Nie wiem jak to się stało, ale nie zrobiłam tam ani jednego zdjęcia. Byłam tak zajęta rozmową i oglądaniem wszystkiego, że zapomniałam. Było tam bardzo fajnie. Kupilam sobie 3 przypinki, a kolega pudełko niespodziankę z azjatyckimi słodyczami.
1567983497194.jpg

Następnego dnia jechaliśmy z Kielc do Lublina, na pozostałą część dziewięciodniowego wyjazdu. Przez te wszystkie dni zwiedzaliśmy miasto, dużo spacerowaliśmy i byliśmy dwa razy w Kazimierzu Dolnym. Zrobiłam około tysiąca zdjęć. Odwiedziłam między innymi Muzeum Wsi Lubelskiej, zamek w Lublinie, Ogród Saski, zamek w Kazimierzu Dolnym, Górę Trzech Krzyży, wąwóz korzeniowy, basztę zamkową w Kazimierzu Dolnym, czy Muzeum Klocków Lego.
1567983553048.jpg

1567983569751.jpg

1567983593930.jpg

1567983661863.jpg

1567983677536.jpg

1567983696016.jpg

Wyjazd był fantastyczny. A jedną z najlepszych rzeczy było to, że w końcu po pięciu latach spotkałam się z moją najlepszą przyjaciółką, poznaną tutaj, na Pingerze. Przyznaję, że kiedy już przyszła i mnie przytulila pierwszy raz w życiu płakałam ze szczęścia. Jest najważniejszą osobą w moim życiu i naprawdę nie mogło to do mnie dotrzeć, że w końcu spotkałyśmy się ten pierwszy raz. Pamiętam każdy szczegół tego spotkania i kiedy tylko będę mogła pojadę do niej znowu. Kocham ją najbardziej na świecie.
1567983803851.jpg

Ostatni tydzień sierpnia spędziłam już w domu. Malowałam, rysowałam i słuchałam muzyki. Tu pochwalę się moim pierwszym obrazem na zamówienie dla kogoś. Namalowałam las brzozowy. Jak oceniacie?
1567984002327.jpg

Dużo też myślałam o szkole. Rozpoczynam ostatni rok technikum. Jednocześnie jest mi smutno i chciałabym zostać tam na zawsze z tymi ludźmi, ale z drugiej strony mam dość tego, że czuję się w szkole jak za szybą. Moja natura nie pozwala mi zrozumieć dlaczego ktoś, kto jest nauczycielem w szkole nie może być przy tym moim przyjacielem poza. W szkole się uczę, więc co z tego, czy lubię nauczycielkę, czy nie... Próbuje na wszelkie sposoby, ale nie rozumiem tego i czuję się w szkole jak za szybą. Rozmawiamy, śmiejemy się, ale kontakt wciąż musi być ograniczony... Mam w szkole parę nauczycielek, którym ufam tak, jak przyjaciółką. Są dla mnie ważne jako osoby, ale nie możemy się przyjaźnić tylko dlatego, że pracują w szkole, w której się uczę. 80% z nich nawet mnie nie uczy. Tylko pracują w tej szkole a i tak nie możemy się przyjaźnić. Nie rozumiem i chyba nie zrozumiem. To właśnie sprawia, że mam dość szkoły i bycia uczniem. No, ale niestety nawet jeśli po szkole chociaż jedna z nich będzie chciała się przyjaźnić, to kontakt stanie się bardzo ograniczony. Ja będę mieć studia a ona przecież pracuję. Nie wiem co w tym wszystkim jest lepsze. Widzieć się codziennie, ale "za szybą", czy kilka razy w roku, ale bez ograniczonej relacji... Przerasta mnie to. Mam zbyt wiele uczuć, by je ogarnąć... Za bardzo się zaprzyjaźniam, za bardzo chcę, za bardzo się przywiązuje, za bardzo kocham... To zbyt skomplikowane...

Na koniec wpisu podrzucę wam parę świetnych piosenek, które często słuchałam tego lata. Większość jest nowa, ale niektóre mają już parę lat. Muzyka poprawia mi humor i uspokaja we mnie te silne emocje. Słucham piosenki i wyobrażam sobie, że każda ważna dla mnie osoba przy mnie jest i nie ma znaczenia, czy jest starsza, młodsza, pracuje, uczy się, jest homo, hetero, czy zgazdamy się we wszystkim, czy nie. Po prostu jesteśmy razem, mamy siebie i łączy nas to samo szczęście. Tak bym chciała żyć, ale nie sądzę, bym się kiedykolwiek tego doczekała.








Do następnego wpisu,
Lili
PicsArt_03-10-08.11.40.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

 
  •  
     
    Wow, widzę że w sierpniu dużo się działo! Przpinki są super, podobnie jak obraz ;). I gratuluje spotkania w realu znajomej z pingera - to musi być niezwykłe przeżyie ;).
    No i spoko nutki.